Magdalena Dabrowska

Utwórz swoją wizytówkę

Szkotka

niedziela, 08 lipca 2012

Ciepło ostatnio. Niektórzy narzekają na upały, ale mi taka temperatura odpowiada. Psom może trochę mniej, bo całe dnie przesypiają. Chyba, że w pobliżu jest woda... Sara wodę traktuje z obojętną wyniosłością ("no przecież nie będę się moczyć"), ale Wania- woda to jej żywioł. Uwielbia wszelkie prace związane z wodą: mycie samochodu, podlewanie ogródka, a nawet kwiatków na balkonie. Słysząc dźwięk odkręcanej wody natychmiast się pojawia, z tym charakterystycznym szkocim wyrazem zadowolenia na pysku.

Ostatnio zabrała się nawet za przekopywanie oczka wodnego. Powód był prosty- w oczku szumiała woda.

Proszę zwrócić uwagę na niezwykłą przebiegłość Wani, gdy poprawia wąż pyskiem, żeby uzyskać lepszy kąt padania wody.

Oczko tym razem przeżyło. Jednak znając miłość Wani do wody oraz prac konstrukcyjnych w wodzie obawiam się, że niedługo oczko może zostać znacznie przebudowane.

piątek, 13 kwietnia 2012

Trudno wyliczyć wszystkie mądrości Wani. Podczas wiosennego spaceru wiele z nich ujawniło się. Wania, mistrz tao.

 

Podczas spacerów Wania unika wytyczonych szlaków i uczęszczanych dróg. Podąża własną drogą tao, niekiedy prowadząc za sobą uczennice. Lub podążając za tymi, którzy zmierzają w podobnym kierunku. Lao Tse pisze: „Ten, kto naprawdę umie wędrować- obywa się bez traktów i śladów na drodze.”

terier szkocki

terier szkocki

scottish terrier

terier szkocki

terier szkocki

Obserwując tego ciężkawego szkocika unoszącego się ponad ziemią Lao Tse musiałby stwierdzić: „Ciężar jest podstawą lekkości. Spokój włada ruchem”.

 scottish terrier

Wania jest bardzo czystym psem. Uwielbia dbać o siebie, zażywać orzeźwiających kąpieli wodnych i błotnych. Dzięki temu jej szata jest w świetnej kondycji, a kontakt z wodą działa kojąco, podobnie jak kontakt z mądrością tao. Lao Tse pisał: „Kto inny byłby zdolny do tego, by to, co jest mętne, stopniowo oczyścić? Kto inny zdolny by był do tego, by temu, co się zastało, stopniowo nadawać ruch ku życiu? Kto w taki sposób dao uchwycił, nie pragnie spełnienia.”

 terier szkocki

scottish terrier

scottish terrier

Może i Wania wygląda na tępaka, ale to tylko pozór kryjący geniusz i potęgę myśli. Przemyślanych strategii prowadzenia walki mógłby się od niej uczyć zarówno Machiavelli jak i Lao Tse. Można na przykład udawać martwego szkota, a gdy zaciekawiony przeciwnik podejdzie, pewny już swego triumfu, rzucić się mu do gardła. Czyli, jak cytowany wielokrotnie mitrz: „Nie ma większego niebezpieczeństwa nad lekceważenie wroga.” Przekonała się o tym airedale Flopi. To, co rozegrało się później wyglądało, jak sceny z filmu „Przyczajony airedale, ukryty szkot.”

Airedale terrier

scottish terrier

scottish terrier

terier szkocki

terier szkocki

terrier szkocki

terrier szkocki

scottish terrier

terier szkocki

scottish terrier 

Można także użyć innego wybiegu, jak wtedy, gdy mały szkocik wie, że nie będzie mógł odebrać kija większemu przeciwnikowi. Szarpanie się, stawanie do otwartej konfrontacji jest bezowocnym wysiłkiem. W takiej sytuacji można przebrać się za nie-wiadomo-co. Przeciwnik będzie tak zadziwiony, przerażony, lub rozbawiony, że sam wypuści kija z paszczy. Mędrzec pisze: „Mądry [szkot] siebie samego usuwa w cień, zamiast stawiać siebie na pierwszym miejscu”.

 

terier szkocki

Airedale terrier

scottish terrier

scottish terrier

terier szkocki

Na pożegnanie Wania macha Państwu łapką jeszcze raz cytując Lao Tse: „Choć- jak nieociosany kloc- nic nie znaczy, nie ma na świecie nikogo, kto mógłby nią rządzić”.

scottish terrier

poniedziałek, 05 września 2011

Od psów możemy nauczyć się wiele na temat prostych przyjemności, do których nie potrzebujemy drogich gadżetów. Wytarzanie się w aromatycznej trawie, co za rozkosz! Doskonale masuje grzbiet i nadaje ładny kolor sierści. Przyjemniejsza może być tylko pogoń za kroplami wody.

terier szkocki woda

terier szkocki

scottish terrier

scottish terrier

Fascynuje mnie, co dzieje się w Wańkowej głowie, gdy widzi spadające krople wody, strumienie wody. Cały świat przestaje wtedy istnieć, a Wania koncentruje się wyłącznie na wodzie. Jak tańczący sufi w transie... Świat wiruje wokół, a ona pamięta tylko.... a ona pamięta tylko... o tym co najważniejsze. Jedno staje się wszystkim. Cały wszechświat zamknięty w kropli wody.

terier szkocki woda

terier szkocki woda

scottish terrier

scottish terrier

scottish terrier

niedziela, 05 czerwca 2011

Upał straszny. Wania uwielbia wodę, nic więc dziwnego, że pierwsza zgłosiła się do pomocy przy podlewaniu ogródka. Pilnowała węża i tropiła wszelkie wycieki i nieszczelności na złączeniach. Oraz wycieki powodowała. Jest coś niesamowitego w dźwięku wody płynącej przez węża. I coś fascynującego w małych strumykach wody pryskających przez szpary i pęknięcia. Wania za wszelką cenę chciała te strumyczki i fontanny zniszczyć, zatamować. Wpatrywała się w nie ze zdumieniem, szturchała łapą i nosem, kłapała zębami. Chwytała węża do pyska, starając się taką fontannę zagryźć na śmierć.
Efekt pomocy był taki, że Wania była cała mokra, a wąż przegryziony. Martwy wąż, w którym nie słychać już szumu przepływającej wody jest zupełnie nudny, więc Wania porzuciła go i zajęła się czymś innym.

terier szkocki woda

terier szkocki woda

terier szkocki woda

terier szkocki woda

terier szkocki woda

terier szkocki woda

terier szkocki woda

10:27, whitewestie , Szkotka
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 maja 2011

Airedale terier Flopi w okamgnieniu wykonuje wszystkie polecenia Kasi. Siada, waruje, zostaje, przychodzi na zawołanie. Westka Luna zna zabawne sztuczki: prosi tańcząc na tylnych łapach,  udaje zdechłego psa, albo turla się. Sara jest grzeczna i przychodzi na każde zawołanie. A Wania ma to wszystko gdzieś. Dokładnie tam.

Na Wani pierwsi poznali się panowie menele. „Ten czarny z brodą to widać, że zadziora”. Niedługo Wania stała się najbardziej walecznym terierem na osiedlu. Gdy tylko zobaczy innego psa, wypręża się, stawia ogon i zaczyna szczekać. Ujada, dopóki intruz nie zniknie z pola widzenia. Obudził się w niej instynkt łowiecki. Z ujadaniem rzuca się w pogoń za rolkarzami, a nawet rowerami.

Przywoływanie to osobna historia. Ostre wołanie „Wania do mnie, natychmiast” zupełnie ignoruje. Bardziej słucha, jeśli miło i wesoło zawołam „Wania, do mnie”. Jeśli w okolicy nie ma nic ciekawszego, przybiega. Rewelacyjnie skuteczne jest za to przywoływanie za pomocą piszczącej piłeczki. Nawet nie muszę jej wołać, wystarczy zapiszczeć zabawką i Wania jest już przy mnie, gotowa zabawkę ukatrupić. Sposób działa nawet wtedy, gdy z zapałem goni rower, albo innego psa.

Gotowa byłam przyznać, że Wania jest psem sympatycznym ale niezbyt pojętnym, a tu taka niespodzianka! Pojechałyśmy na spotkanie przed dwudniowym seminarium agility. Chciałam dowiedzieć się, co mogę poćwiczyć z psem, żeby jak najwięcej skorzystać z seminarium. Byłam pewna, że będę ćwiczyć z Sarą, bo jest bardziej posłuszna. Trenerka kazała mi się pobawić z psami w przeciąganie i zrobić jeszcze kilka ćwiczeń, cały czas obserwując psy. Już po chwili powiedziała: „Lepsza będzie szkotka. Bierz czarną na seminarium.” Przy zabawie w przeciąganie Sara stała w pewnej odległości, a Wania podbiegała blisko, starając się upolować zabawkę. Niesamowicie nakręcała się na piszczącą piłeczkę, podczas gdy Sara trzymała dystans. Zdaniem trenerki Wania jest dużo bardziej zmotywowana i chętna do zabawy, więc łatwiej będzie z nią pracować. Dostałyśmy zadanie dla obu psów: mam się z nimi bawić w przeciąganie, nakręcać na zdobycz. Zaczęłyśmy też pracować z klikerem, chociaż jeszcze nie do końca wiem, o co w tym chodzi. A już w następny weekend przekonamy się, jak Wania stawia pierwsze kroki w agility.

Moja pełna niespodzianek Wania:

terier szkocki

terier szkocki

terier szkocki

terier szkocki

terier szkocki

niedziela, 20 marca 2011

W ostatni piątek pojechałam z Wanią na międzynarodową wystawę do Katowic. Jednak nie miałyśmy wymiaru wystawiać się, lecz przede wszystkim kształcić się, dobrze się bawić i poznać szkocią rodzinę Wani. Była siostra Wani Gina oraz ich babcia- Tośka. Mogłam dokładnie przyjrzeć się, jak są wytrymwane oraz przejść krótki lecz intensywny kurs trymowania szkota. Wiem już mniej więcej, gdzie Wanię wyrywać, a gdzie sierść ma odrastać. Większość sierści ma jednak zarastać, bo sukienka Wani wygląda jak skromne mini, a nie dostojna szata.

Dzięki rodzinnemu spotkaniu zaczęłam doceniać, jak anielski charakter ma Wania. Gdyby sędzia miał odrobinę słabszy refleks, jego ręka zniknęłaby w krokodylim pysku Giny. Wania wprawdzie obszczekuje psy, ale nawet nie ma co porównywać tego z Giną. Tak, jak pojawienie się Wani pozwoliło mi docenić, jakim grzecznym psem jest Sara, tak spotkanie z Giną ukazało, jak grzeczna jest Wania. Jestem niezwykle wdzięczna Gosi, że zdecydowała zostawić u siebie Ginę, a mi oddać Wanię. Z Giną pewnie nigdy bym sobie nie poradziła... Podróże kształcą i warto było przejechać te kilkaset kilometrów i wracać w śnieżycy.

Wystawa była nie tylko okazją do rodzinnego spotkania. Poszłam też zajrzeć, co dzieje się na ringu westów. Sędziowała pani aż z Australii. Jej decyzje budziły wiele kontrowersji, i jak zwykle wygrywały największe brzydactwa. Pani sędzina oceniała psy bardzo dokładnie i baaardzo długo, jednak, jak twierdzą naoczny świadkowie, cały czas się uśmiechała.

Jak po każdej wystawie, pieski dostały prezenty: piszczące zabawki. Wania potrzebowała 20 minut, by rozprawić się ze swoją. Szczeniaki zafascynowane patrzyły, jak gumowy hipopotam piszczy w pysku cioci, a później piszczeć przestaje. Dostały pierwszą lekcję zabijania.

A tu kilka rodzonnych fotek z wystawy:

terier szkocki

Prawie jak bliźniaczki- Gina (po lewej) i Wania (po prawej).

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

terier szkocki

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Gina i Wania z hodowczynią Gosią

terier szkocki

terier szkocki

Wania, Gina i Stefan w kojcu

terier szkocki

Wania w promieniach zachodzącego słońca

terier szkocki

Babcia Tośka wraz z hodowczynią Dominiką

terier szkocki

Instrukcja, jak i gdzie podcinać sierść na szkockiej głowie

Tu westie podczas oczekiwania na ocenę. Był czas na pieszczoty z psami, na robienie pamiątkowych zdjęć i na wiele różnych rzeczy.

west highland white terrier

Australijska sędzina podczas oceniania. Chyba faktycznie uśmiecha się pod nosem.

west highland white terrier

west highland white terrier

Oraz towarzyszące ocenie zamieszanie na ringu...

środa, 09 lutego 2011

Dzisiaj Wania skończyła rok. Nie wypada źle mówić o jubilatce, więc napiszę tylko, że jest prawdziwym wyzwaniem. Dopiero teraz zrozumiałam, co to znaczy mieć teriera. W porównaniu ze szkotką ,westie do grzeczna prymuska.

Wania trafiła do mnie, jak miała już prawie pół roku i ze słodkiego szczeniaka zmieniała się w zbuntowaną młodzież. Wiele razy doprowadzała mnie niemal do załamania. Zastanawiałam się wtedy, dlaczego i po co wpadłam na pomysł posiadania szkotki i jak wytrzymam z nią te kilkanaście lat, które są jeszcze przed nami (szkoty bywają długowieczne). Wania sikała i kupkała w domu i trochę trwało, zanim przestała. Wstając rano nigdy nie byłam pewna, jaka niespodzianka czeka mnie tym razem i czy znowu zacznę dzień od sprzątania. Na początku Wania bała się rowerów, dozorców zamiatających miotłą, wózków dziecięcych i kilku innych rzeczy. Później jej strach zmienił się w zadziorność. Teraz jest postrachem osiedla i obszczekuje wszystkie psy, które mijamy.


Już przyzwyczaiłam się do tego, że Wania nie bardzo reaguje na przywołania w czasie spacerów. Staram się spokojnie iść przed siebie mając nadzieję, że instynkt stadny zwycięży i Wania pobiegnie za mną. Niekiedy jednak trudno jest zachować spokój. Na przykład wtedy, gdy w czasie spaceru po lesie Wania wbiega w krzaki i ginie z pola widzenia. Wołanie nie pomaga, nie ma jej i nie ma, a ja zastanawiam się, jak napisać i gdzie rozwiesić ogłoszenia o zaginięciu psa. Co za ulga, gdy w końcu wyłania się z krzaków. Albo gdy wbiega na rozmarzający zalew, biegnie przed siebie nie zważając na moje wołania, a ja zastanawiam się, czy dam radę ją uratować, jeśli lód się załamie. Co za ulga, gdy w końcu dobiega do brzegu. Bywają chwile, gdy Wania słucha się i przybiega, gdy ją wołam. Moja radość i zdziwienie są wtedy trudne do opisania.

Wania wcale nie ułatwia mi życia i jak może broni się przed etykietką grzecznego pieska. Niedawno opowiadałam jej, jakim jest grzecznym i kochanym pieskiem i jak to fajnie mieć takie ciepłe 12 kilo kochanego szkota. Bo rzeczywiście, gdy ma dobry nastrój, jest na prawdę kochanym i cudownym psem. Gdy kładzie swojemu człowiekowi głowę na kolanach, albo wpycha głowę pod rękę, żeby ja pogłaskać, człowiek czuje się zaszczycony. Wania słuchała, zdawało się, że rozumie. Następnego dnia znalazłam jej kupę w pokoju. Cała szkotka.

Sto lat, Wania!!!! Podobno pierwszy rok życia psa jest najtrudniejszy, bo dopiero uczy się wszystkiego i przyzwyczaja do swojej rodziny. Mam nadzieję, że nasze kolejne wspólne lata będą łatwiejsze.

terier szkocki

niedziela, 30 stycznia 2011

Na sobotniej międzynarodowej wystawie psów w Głogowie siostra Wani- Gina (Black Talisman GIOCONDA GO TO HELL) zajęła 1 miejsce w klasie młodzieży, zdobywając także tytuł najlepszego juniora. Gratulacje dla Giny i Gosi! Mam nadzieję, że na najbliższej wystawie w Rzeszowie, gdzie się wybieramy, Wania pójdzie w ślady pięknej siostry.

terier szkocki

GIOCONDA GO TO HELL Black Talisman


Szczeniaczki przeszły dzisiaj pierwszy zabieg pielęgnacyjny- obcinanie pazurków. Przez kilka tygodni na maleńkich łapkach wyrosły pazury, jakich nie powstydziłby się hrabia Dracula, do tego ostre jak igiełki. Obcinanie zakończyło się 100% sukcesem, bo wszystkie palce zostały na łapkach.

środa, 01 grudnia 2010

Prędzej czy później musiało do tego dojść: Wania trafiła na łóżko. Zrobiło się tak zimno, że do grzania w nocy niezbędny okazał się drugi pies. Wania świetnie wywiązała się z roli termoforu. Grzecznie położyła się w okolicy stóp, nie wierciła się, i w przeciwieństwie do Sary nie rozpychała się ani nie pchała się na poduszkę. W nocy było cieplutko, mimo iż za oknem trzeszczał mróz. Siłą rozpędu Wania trafiła też na kanapę i tu także sprawdza się jako termofor. Cała ta sytuacja daje dodatkowe odpowiedzi na pytanie, dlaczego dwa psy są lepsze, niż jeden.
Nie wiem, jak poradzę sobie z wyganianiem psów z łóżka i kanapy, ale poczekam z tym do wiosennych roztopów.


Dla wszystkich zmarzniętych kilka fotek pięknej Wańki z ostatniego spaceru. Tym razem noszą tytuł „wyjście smoka”.

terier szkocki

Smoczysko się przyczaja

terier szkocki

Najpierw pojawia się wielki jęzor

terier szkocki

A po chwili dołącza reszta psa

terier szkocki

Wańka chwilę rozgląda się

terier szkocki

Wybiera cel

terier szkocki

I rusza, by zaatakować westa

19:45, whitewestie , Szkotka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 listopada 2010

Kupiłam nowy aparat, i w samą porę. Dzięki lustrzance udało mi się sfotografować niezwykłe zdarzenie: przemianę Wańki w ninja.

Nigdy nie było tajemnicą, że Wańka mocno stąpa po ziemi. Siła grawitacji przyciągała ją tak mocno, że nie była w stanie nawet wskoczyć na łóżko. Cięzki tyłeczek trzymał się ziemi i ledwo- ledwo mogła go oderwać. Widać to na starych zdjęciach- nawet gdy przód psa odrywa się do góry, tył odrywa się tylko nieznacznie. Do tej pory nie miałam wątpliwości, że Ikarem ona nigdy nie będzie.

terier szkocki

Wańka próbuje oderwać się od ziemi, z niewielkimi efektami.

 

Tak było aż do dzisiaj, bo Sarka w końcu zlitowała się nad biedną szkotką i postanowiła ją czegoś nauczyć. Wańka okazała się pojętną uczennicą i efekt zaskoczył nas wszystkich.


westie i terier szkocki

Pierwsza lekcja- trzeba rozpędzić się i skoczyć z podwyższenia. Sarka biegnie obok i asekuruje szkotkę. Jednak nie ma czego się obawiać- Wania bezpiecznie odrywa się od ziemi i bezpiecznie ląduje.

westie i terier szkocki

Druga lekcja jest trudniejsza i Wania wykonuje ją samodzielnie. Biegnij Wania, biegnij! Najpierw trzeba się dobrze rozpędzić.

terier szkocki

Udało się! Wania oderwała się od ziemi. Ale to, co nastąpiło za chwilę....

 

terier szkocki

Wania lata!!!! Grawitacja pokonana. Szkocki ninja wkracza do akcji!

19:40, whitewestie , Szkotka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2