Magdalena Dabrowska

Utwórz swoją wizytówkę
środa, 25 sierpnia 2010

Właśnie wróciliśmy z wakacji i oczywiście były to wakacje z psami. Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez nich. Miejski pies zasługuje na wypoczynek w naturze, swobodne bieganie po polach i lasach jak jego przodkowie. Dzięki konieczności wychodzenia z psami na spacery właściciel wstaje rano i sporo spaceruje, zamiast wylegiwać się, czy popijać piwo. Oczywiście piwo też można popijać, pozwalając psom bawić się w pobliżu.


Wbrew temu, co powszechnie się sądzi, wyjazd z psami na wakacje nie jest specjalnie kłopotliwy. Coraz więcej ośrodków i pensjonatów przyjmuje gości z psami. Minusem są czasem dość wygórowane ceny za przyjęcie psów. W naszym pensjonacie przy płaceniu okazało się, że cena za dwa psy równa jest cenie za pobyt człowieka. Nie ma to żadnego związku z pracochłonnością sprzątania po psach (teriery nie gubią włosa) ani ze zniszczeniami dokonanymi przez zwierzaki (absolutnie nic nie zniszczyły). Skoro już trzeba płacić za psy, to arzy mi się pensjonat specjalnie przystosowany dla psów, z jakimś wybiegiem czy kojcem, na którym można je bezpiecznie zostawić i spokojnie pójść do miasta, podczas gdy one się bawią.


Psy były zachwycone nowym otoczeniem oraz długimi spacerami po lasach i górach. Pierwszego dnia niemal dostały ekstazy obwąchując wszystko i odnajdując tysiące nowych zapachów. Przez kolejne dni ich entuzjazm w poznawaniu okolicy ani trochę się nie zmniejszył. Ganiały się, bawiły, biegały, nosząc w pyskach różne znalezione przedmioty, zaczynając od szyszek i patyków a kończąc na rzeczach, o których wolałabym nie wspominać. W lesie pełno było grzybów, lecz na szczęście tego do pyska nie brały. I bardzo dobrze, bo muchomory wyjątkowo obrodziły tego lata.

westie i szkotka

Ulubiona zabawa westki i szkotki- bieganie z patykiem w zębach. Pomimo, że patyków było mnóstwo, najchętniej wybierały sobie ten sam, próbując sobie go wyszarpać z pyska. Radości było co niemiara.

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Wańka bada nowe smaki i zapachu. Na szczęście nie przejawia żadnego zainteresowania grzybami.

westie i szkotka

Po długich próbach udało się ustawić psy do pamiątkowego zdjęcia przy licznie występujących muchomorach

sara i wania

To zdjęcie nie pozostawia wątpliwości- psy odpoczywają na wakacjach.

Sara i Wania poznały kolejną psią koleżankę- teriera tybetańskiego Lenę. Terier tybetański zaliczany jest do psów ozdobnych, ale jest uparty jak każdy terier. Byłam pod wrażeniem tego, jak Kasia- właścicielka Leny- doskonale ją wyszkoliła. Lena umiała mnóstwo sztuczek- nie tylko leżała i siedziała, ale turlała się, chodziła przy nodze i slalomem, tańczyła itp. Wyglądało to świetnie, ale wymagało dużo pracy. Terier tybetański ma długą i miękką sierść, pielęgnacja wymaga regularnego rozczesywania, odżywania, natłuszczania, szczotkowania bo inaczej robią się kołtuny. Takie zabiegi niezbędne są nie tylko przy psie wystawowym, ale przy zwykłym, domowym psie, jeśli chcemy utrzymać szatę w jakiej takiej kondycji. Po raz pierwszy zrozumiałam, jak bezproblemowe w pielęgnacji są westy i szkoty. Wystarczy je wytrymować raz na 2-3 miesiące, od czasu do czasu przeczesać i wyglądają dobrze. A brud i kurz wykruszają się w czasie szczotkowania, więc nawet biały westie zostaje w miarę biały.

westie, szkotka i terier tybetanski

Terier tybetański Lena- nowa koleżanka Sary i Wani

piątek, 13 sierpnia 2010

Każdy pies ma swoje ulubione zajęcie. Są takie psy, które uwielbiają wystawy, z radością przyjmują zabiegi pielęgnacyjne, kroczenie po ringach i po prostu uwielbiają leżeć i pachnąć. Moje terierki mają nieco odmienne upodobania. Sara uwielbia tarzanie się w śmierdzących substancjach. Ostatnio wszystkie nasze spacery w przyrodę kończą lub zaczynają się tak, że tarza się w krowiej kupie, najchętniej świeżej. Albo w zdechłej rybie. Albo w innej śmierdzącej i oblepiającej substancji.
Wania z kolei uwielbia wodę. Jednak nie czyste i szemrzące strumyki lub jeziorka. Dużo bardziej woli błotniste kałuże. Kałuża im większa, tym fajniejsza. Im bardziej błotnista, tym lepsza. Na szczęście Wania tylko w nich brodzi, jeszcze nie wpadła na pomysł, żeby się wykąpać czy wytarzać.
Podobno brudny pies to szczęśliwy pies. Po takim leśnym spacerze moje psy są najszczęśliwszymi psami na świecie.

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Pierwsze przymiarki do kałuży. Woda jest taka fajna i doskonale chłodzi. A okład z błotka świetnie wpływa na stan sierści.

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Wani nie straszne nawet największe i najbardziej błotniste kałuże. Przechodzi przez nie jak wielofunkcyjny pojazd pancerny.

psy w kaluzy

Fajnie, jeśli do zabawy w błocie można zaprosić także inne psy. Sara idzie w ślady Wani. Zaprzyjaźnione corgi jeszcze się zastanawiają.

psy w kaluzy

Corgi Dudek też dał się namówić do bliższego kontaktu z błotem.

sara i wania

A tak wyglądają szczęśliwe psy w drodze do domu

westie i szkotka

Znalezisko z ostatniej chwili- moje szczęśliwe psy wyglądają prawie jak reklama whiskey Black&White.

sobota, 07 sierpnia 2010

Współcześnie posiadanie psa staje się częścią stylu. Gadżety z psami i dla psów są chętnie kupowane przez właścicieli zapatrzonych w swoich pupili. Przeszukując internet znalazłam kilka ciekawych inspiracji.

Pierwszy gadżet to mała zmiotka w kształcie terriera szkockiego z firmy Koziol Design. Świetnie nada się do zmiatania okruszków na blatach kuchennych. Być może zdecyduję się na taki gadżet, bo widziałam go w jednym ze sklepów. Tylko tani nie był....

koziol

koziol

A tu terrierek w czasie pracy przy zmiataniu okruszków.

Zachwyciło mnie ubranko dla super- psa znalezione na stronie http://www.thecoolhunter.net. Gdybym zobaczyła podobne w sklepie zaczęłabym się zastanawiać nad czymś takim dla Sary, i być może nad ubrankiem Robina dla Wani. W końcu mają wygalana przedpiersia, więc ta część psa powinna być chroniona podczas mrozów.

superpies

Kolejna propozycja dla wielbicieli mopsów lub dla osób zbyt leniwych, żeby wyprowadzać prawdziwego psa na spacer- balon-mops. Można wyjść na spacer z jednym lub z całym tłumem o dowolnej porze, bo nie dopomina się o wyprowadzenie kilka razy dziennie.

mops

Pudle to chyba najbardziej stylowe psy i zajmują trwałe miejsce w sztuce współczesnej. Rzeźba w postaci pudla uatrakcyjni każdy ogród czy wnętrze mieszkania.

pudel

pudel

pudel

Nie jestem pewna, czy to też pudel, ale na pewno pies.

A na koniec niezwykle pomysłowa reklama środka przeciwko pchłom. Olbrzymie zdjęcie drapiącego się psa umieszczone zostało na podłodze. Chodzący po nim ludzie wyglądają jak pchły skaczące po psie. Efekt wizualny niezapomniany.

pudel

Ostatnie zdjęcie to przestroga dla właścicieli psów rasy shar-pei. Uważajcie na swoje psy w upały, bo jeśli usiądą zbyt blisko wentylatora, mogą się nieco zdekonstruować.

shar pei

14:19, whitewestie , Kultura
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 sierpnia 2010

Weekend, więc miałam więcej czasu na wybieganie westki i szkotki. Poszłyśmy na łąki na długi spacer. Wania jeszcze nie bardzo reaguje na przywołanie, więc przez większość czasu chodzi na smyczy. Jednak na łąkach przestrzeń jest spora, niebezpieczeństwa odległe, więc dostaje więcej wolności. Może biegać swobodnie, wąchać co jej się podoba i gonić Sarę. Mam wrażenie, że jest bardziej przywiązana do Sary niż do mnie i gdy ją wołam przybiega tylko dlatego, że Sara też biegnie w moją stronę.

westie i szkotka

W którą stronę iść?

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Buszująca w trawie szkotka

Na dzisiejszym spacerze terierki postawiły sobie ambitne zadanie- stworzyć niepowtarzalne psie perfumy. Próby trwały już od kilku dni, bo na wcześniejszych spacerach udało im się trochę wytarzać. Jednak dopiero dzisiaj zapach „Dziki pies” był gotowy. Najmocniejszą nutę stanowiła „żywa krowa” wspomagana przez nuty końskich siusiek i zdechłej ryby. Nie muszę nawet wspominać, że efekt był oszałamiający. Być może uda nam się opatentować ten hipoalergiczny zapach oparty tylko na składnikach naturalnych i już wkrótce ruszymy z produkcją. Właściciele wiele zrobią, aby ich psy były szczęśliwe, więc są spore szanse, że te psie perfumy staną się przebojem.

Sara zameczek nad nida na spacerze

Sara podczas tworzenia nowej linii psich perfum

Niestety nie jestem taka tolerancyjna dla psich zapachów, bo zaraz po powrocie obie terierki zostały wykąpane. Teraz śpią zmęczone i co nieco smutne, pachnąc zupełnie nijako. Jestem przekonana, że na najbliższym spacerze postarają się zastąpić ten bezbarwny zapach czymś dużo ciekawszym.