Magdalena Dabrowska

Utwórz swoją wizytówkę
niedziela, 25 lipca 2010

Po dwóch tygodniach bycia razem westka i szkotka osiągnęły równowagę. Przyznam, że przez pewien czas nie wiedziałam, jak reagować na ich wyczyny. Czy to zabawy, czy walka? Warczenie brzmiało groźnie, łapy i zęby w ruchu, jednak nie lała się krew ani żadna nie piszczała żałośnie. Sara, która na wszelki wypadek piszczy, gdy tylko zbliża się do niej nieznajomy pies, nie wydawała ani jednego dźwięku, gdy Wania gryzła ją w łapy, tyłek czy ogon. Z kolei Wania całkiem spokojnie pozwalała sobie wygryzać gardło czy wkładać głowę do pyska. Tamar Geller w książce "Kochany pies" wyjaśnia, że takie groźnie wyglądające zabawy są normalnie w stadzie wilków, służą do zbudowania hierarchii i zaufania. Widocznie moje teriery mają dużo z wilków.

westie i szkotka

westie i szkotka

westie i szkotka

westie i szkotka

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

westie i szkotka

westie i szkotka

westie i szkotka

westie i szkotka

Najwyraźniej walka nie była na serio, bo zmęczona westie i szkotka usnęły obok siebie na jednym posłaniu.

sobota, 24 lipca 2010

Jeden pies nie rzuca się tak bardzo w oczy, ale wychodzenie z dwoma psami powoduje komentarze przechodniów. Tym razem komentarze zbiera Wańka. Już na początku dowiedziałam się, że jest mało podobna do psa, a bardziej do mrówkojada. Pan z dzieckiem tłumaczył: „Zobacz, jaki śliczny czarny piesek, jak króliczek. Takie ma uszy jak królik”.
Wydawać by się mogło, że trudno o bardziej kontrastowe zestawienie niż biały west i czarny szkot. Jeden z krótką kufą i głową w kształcie chryzantemy, drugi z długą kufą i brodą. Jednak na spacerach dowiedziałam się, że to prawdopodobnie „rodzeństwo”, „matka z córką” oraz „dwa pieski prawie tej samej rasy”. Prawie robi różnicę, więc jeśli mam czas to wyjaśniam, że wprawdzie oba pieski pochodzą ze Szkocji, ale to inna rasa.


Wańka trochę przyzwyczaiła się do mieszkania w nowym miejscu, a trochę nie. Ciągle największym problemem jest kupkanie i sikanie w domu. Zazwyczaj udaje się jej na dworze, ale i tak co jakiś czas znajduję niespodzianki w domu. Sarce też to się zdarzało po zamieszkaniu u mnie (a była w podobnym wieku), bo była zbyt przestraszona, żeby załatwiać się na dworze, więc wpadki Wańki może też się skończą. Po jej zachowaniu na dworze widać, że wciąż nie czuje się zbyt pewnie, zazwyczaj nosi nisko ogonek, unika powitań z innymi psami. Jednak czasem zapomina o nieśmiałości i wspiera Sarę w obszczekiwaniu nieznanych obiektów. Głos ma na prawdę donośny. W domu jest niesamowitym pieszczochem i prawie wszędzie za mną chodzi. Kochany szczeniaczek.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Szkocko- westowy team roznosi mieszkanie, a ja szukam czegoś o sposobach wystawiania psów.
Oglądam filmy z junior handling, żeby dowiedzieć się, co zrobić z końcówką smyczy (owinąć wokół dłoni żeby nie zwisała) i jak z gracją robić nawroty. Podglądam sekrety profesjonalnych handlerów (co oni robią z tymi smakołykami?) oraz wsłuchuję się w udzielane w różnych wywiadach wskazówki. Co jest najważniejsze w wystawach psów?
Dobra zabawa dla wystawcy i psa. Dla psa pobyt na ringu nie może być pracą, obowiązkiem czy celem do osiągnięcia (musi coś wygrać). Ma być zabawą, przygodą która rozpoczyna się jeszcze przed wyjazdem z domu. Także wystawiający nie może traktować wystawiania zbyt poważnie, bo zacznie się napinać, stresować, co przez mowę ciała natychmiast odczyta pies i także będzie spięty. A spięty pies nie będzie się dobrze prezentować. Więc przede wszystkim- bawić się.

Komunikacja pomiędzy psem i handlerem ma kluczowe znaczenie. Pies i wystawca grają w jednej drużynie muszą być skoncentrowani na sobie. Istotne jest ton głosu i sposób, w jaki wydaje się komendy, mowa ciała człowieka, za pomocą której przekazuje liczne komunikaty. Ringówka jest przewodem, po którym przenoszą się emocje człowieka na psa, to przekaźnik niewerbalnej komunikacji. Pies z kolei przekazuje komunikaty za pomocą mowy ciała- ogona, uszu, oczu, a zadaniem sprawnego handelera jest ich odczytanie i zmiana nastroju psa.

Bardzo istotny jest trening i powtarzanie nabytych przez psa umiejętności, a także rutyna, która uspokaja. Pies wie, kiedy nadchodzi czas na przygotowanie, kiedy trzeba wyjść na ring, kiedy się zatrzymać, a kiedy iść. Gdy rzeczy dzieją się według ustalonego schematu, stają się dla psa bardziej znajome.

Ważny jest także odpowiedni ubiór, który podkreśla atuty psa- barwę sierści, sylwetkę, lub charakter. Wielki świat wystaw ubiera się po swojemu, a na krajowych wystawach widać inne style. Pierwszy to ubiór nieformalny, w stylu „na działkę”- bezkształtne t-shirty plus równie bezkształtne spodnie, w lecie najchętniej krótkie. Na nogach sandały, adidasy lub klapki. Do tak ubranego wystawcy doczepiony jest pies, który często prowadzony jest na ringu jak na spacerze, na luźnej smyczy (chociaż nie jest to regułą, bo bardziej doświadczeni wystawcy także ubierają się w stylu „na działkę”). Taki ubiór może jest wygodny, ale na pewno nie podkreśla atutów psa. Drugi sposób ubierania się na wystawę do styl „do biura”. Wystawiający ubrany jest w garnitur, garsonkę lub inny schludny zestaw połączony z wyjściowymi butami. Całość zazwyczaj ładnie dopasowana kolorystycznie do psa, wygląda bardzo schludnie. Trzeci sposób ubierania się to „styl klimatyczny” dostosowany do charakteru lub miejsca pochodzenia psa. Strój stylizowany na ludowy przy wystawianiu ras polskich, elementy w kratę przy wystawianiu terierów i podobne stylizacje.

Poniżej pomysł stylizacji handlera nawiązujący zarówno do pochodzenia, jak i charakteru westie czy szkota- na anarchistę.


15:41, whitewestie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 lipca 2010

Pierwsza sesja zdjęciowa Gevalii vel Wani i Sary

westie i szkotka

Wspólne odkrywanie ciekawych miejsc

westie i szkotka

Wania ciągle znajduje coś ciekawego do gryzienia: szyszkę, marchewkę, ślimaka czy kawałek węża ogrodowego

westie i szkotka

Jest z nami dopiero drugi dzień, a już zabiera Sarze zabawki sprzed nosa, kładzie się na jej posłaniu, próbuje wyjadać z jej miski. Sara jest tak zaskoczona tym zachowaniem, że nawet nie warczy.

westie i szkotka

Nowa koleżanka jest fajna, bo można ją poganiać. Po tłuściutkim szkocie nigdy bym się nie spodziewała, że jest taki zwinny, skacze i dość szybko biega na krótkich łapkach. Chociaż jak na razie Sara pierwsza dobiega do rzucanych zabawek.

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Mój brat skomentował: przyprowadziłaś jakiegoś mrówkojada. Rodzice trochę się zastanawiali, co to za zwierze. To pies? Nie wygląda na psa.

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Czy te oczy mogą kłamać?

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Kąpiel jest świetna w takie upały. Wania uwielbia wodę.

poniedziałek, 12 lipca 2010

Wczoraj zamieszkała z nami 5-miesięczna szkocka terierka Gevalia Strong as Hell z hodowli Black Talisman ze Szczecina. Gevalia jest cudna i już od szczeniaczka zaczęła karierę wystawową odnosząc sukcesy, podobnie jak jej utytułowani rodzice.

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Gevalia jako szczeniaczek

Kilka fotek z dzieciństwa Gevalii:

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Po pyszczku trudno poznać, czy to Gevalia, czy któreś z jej rodzeństwa, ale i tak pieski są piękne

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Tutaj cała siódemka przy misce

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Jedno z maleństw razem z mamą

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Gevalia (albo któreś z rodzeństwa :)

Gevalia Strong as Hell Black Talisman

Gevalia najlepsza

Maxi Mitzi Pustynna Burza

Mama Gevalii- Maxi Mitzi Pustynna Burza

Brandon Sumo San ze Szkockiego wzgórza

Tata Gevalii: Brandon Sumo San ze Szkockiego Wzgórza

rodowod

Rodowód

Gevalia dzielnie zniosła długą podróż i zmianę domu. Jest trochę onieśmielona, ale i tak chodzi i obwąchuje wszystkie kąty. Sarcia nie bardzo wie, jak traktować intruza. Na spacerze obwąchała ją i razem biegały. W domu powarkuje, szczególnie gdy nowa chce się położyć na jej ulubionym miejscu. Biega za nią i pilnuje jej. Kładzie się w pobliżu, obserwuje, i powarkuje gdy nowa robi coś przekraczającego ustalone zasady. Trochę nie bardzo wie, czy powinna leżeć koło mnie, tak jak zwykle, czy raczej pilnować intruza, więc stara się robić obie rzeczy na raz. Dziewczyny dopasowały się temperamentem i leżą spokojnie gdy pracuję przy biurku. Ożywiają się na spacery.

Dzisiaj Gevalia rozwaliła się na plecach, żeby ją drapać po brzuchu. Podobno takie zachowanie u psów oznacza zaufanie i poddanie. Cieszę się, że mała czuje się bezpiecznie. Zastanawiam się nad domowym imieniem dla niej, bo Gevalia brzmi pięknie, ale jest trochę trudne do wymawiania na spacerach. Wańka/Wania, ma trochę podobne brzmienie i pasuje do słodkiej szkotki pomykającej na krótkich łapkach. Jest taka bezpretensjonalna i swojska, zupełnie jak Wańka.

niedziela, 11 lipca 2010

To była niezwykła niedziela. Pomimo potwornego upału, kurzu i brudu będę ją długo wspominać z dwóch powodów. Po pierwsze, Sara odniosła niesamowity sukces na naszej pierwszej międzynarodowej wystawie w Warszawie- zajęła drugie miejsce. Po drugie, dołączyła do nas nowa członkini rodziny- terrier szkocki Gevalia Strong as Hell z hodowli Black Talisman. Ale po kolei :)

Na wystawę w klasie pośredniej było zgłoszonych 13 suk, z czego na ringu pojawiło się 12. Sędziowała bardzo egzotyczna i elegancka sędzina- Elaine Ty z Filipin. Na ringu wyglądała nienagannie- stylowe ubranie uzupełnione było białym kapeluszem- panamą. Spokojnie można iść tak ubranym na stylową imprezę, a taki strój na ringu podkreśla odświętny charakter zdarzenia i na pewno nawet naczelny stylista RP pan Jacyków byłby usatysfakcjonowany. Sporo sędziów mogłoby się zainspirować stylem pani Elaine, bo często wychodzą na ring ubrani byle jak, jacyś wymemłani. Sędziowała także w sposób odmienny od tego, co jest częstą praktyką polskich sędziów. Oceniała psa i jego urodę, a nie przydomek hodowli czy twarz właściciela. Nic dziwnego, że jej oceny wywołały mnóstwo kontrowersji w kynologicznym świadku. W dodatku oceniała dość surowo, bo jedynie około 20-30% ocenianych westie dostało oceny doskonałe, a reszta bardzo dobre lub niżej.
W dniu wystawy było niesamowicie gorąco, sędziowanie trwało długo, bo zgłoszonych zostało 99 westie. Zarówno zwierzakom, jak i właścicielom należą się słowa uznania, że występowali w takich warunkach. Z powodu upału wiele psów nie chciało ładnie chodzić po ringu, zapierało się, nosiło spuszczone głowy i ogony. Jestem niesamowicie dumna z Sarki, że mimo wszystko szła pięknie i stała niezwykle dumnie. Tym bardziej, że gdy w podobnej temperaturze trenowałam z nią dzień wcześniej, wyglądało to na totalną katastrofę. Nie chciała chodzić, skakała, zapierała się. Byłam pewna, że na wystawie nastąpi totalny kataklizm. A jednak, ku mojemu zaskoczeniu, zechciała iść ładnie, z podniesionym ogonem i głową. Być może zadziałała rada Dominiki. Przed wyjściem na ring głaskałam Sarę, mówiłam jej, że jest piękna, cudowna, kochana i najpiękniejsza. Widocznie wzięła sobie te słowa do serca. Trenerzy sportowi wiedzą, że dobry doping zawodnika czyni cuda, i tym razem cud się dokonał.
Sara zajęła 2 miejsce i dostała ładny opis. Według sędziny Elaine Ty jest „Proporcjonalną i wyważoną suką. Ma ciemne oczy i mocne szczęki. Dobre łuki z przodu i z tyłu. Porusza się bez wysiłku i z gracją po ringu.” Olbrzymie uznanie dla Sary, że w taki upał była w stanie poruszać się bez wysiłku.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Na zdjęciach zrobionych przez tatę Dominiki widać, że Sara porusza się bez wysiłku, jakby płynęła w powietrzu :)

Sara zameczek nad nida na wystawie

Jeszcze jedno zdjęcie w ruchu. Wyraz pyska sprawia wrażenie, jakby się uśmiechała.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Czekamy na ocenę. Sara zachowuje sie, jakby była na wakacjach. Ale w taki upał położenie się było najlepszym wyborem

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sara jest oglądana przez panią sędzinę. Na uwagę zasługuje niezwykle stylowa bransoletka z pereł pani Elaine oraz to, że Sarka bardzo ładnie pokazuje zęby

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sarka w czasie oceny

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sara na finałowej lokacie

Sara zameczek nad nida na wystawie

Wygrała piękna suka Rolling Race of Surprise, Tak jak obstawiałam. Bardzo podoba mi się jej niezwykle długa i piękna szyja. To, że Sarka stanęła obok takiej piękności to prawdziwa przyjemność. Ciekawym elementem wystawy były sukienki w szkocką kratkę. Być może ten trend rozpowszechni się wśród wystawców westie :)

wystawa psow warszawa

A to finałowa trójka

środa, 07 lipca 2010

W najbliższą niedzielę czeka nas najpoważniejsze jak do tej pory wyzwanie- wystawa międzynarodowa w Warszawie. Zjedzie się prawie 100 westie z całej Polski, więc warto dobrze się zaprezentować. Wpadły mi w ręce dwie książki, które zawierają sporo cennych wskazówek na temat wystaw i przygotowania psów.

wystawy psow

Książka zawiera sporo wiedzy niezbędnej dla każdego początkującego wystawcy. Opisuje historię wystaw psów, klasy wystawowe, sposoby oceniania i nadawania tytułów, oraz imprezy towarzyszące wystawom, takie jak junior handling. Pokazuje także obraz „z drugiej strony” czyli wystawcę i psa widzianych oczami sędziego oraz podstawowe techniki oceny psów. Autor wyjaśnia, dlaczego na jednej wystawie pies może dostać doskonały opis i zwycięstwo, a tydzień później zupełnie inny opis i taką sobie ocenę- pies nie był w nastroju lub sędzia miał inne wyibrażenie o idealnym przedstawicielu rasy. Jest też trochę praktycznych wskazówek jak nauczyć siebie i psa ładnej prezentacji na ringu. Mottem jest znane stwierdzenie: praktyka czyni mistrza. Trzeba ciągle powtarzać chodzenie, ładne ustawianie się oraz znaleźć sposób na wydobycie z psa piękna i entuzjazmu, który przejawia na spacerach lub w innych sytuacjach. Niestety, autor nie ujawnia bezcennego sekretu, jak to zrobić. Podkreśla, że dobre wystawienie to ponad połowa sukcesu psa, lub jak twierdzi przywoływana sędzina, uroda psa ma się do sposobu jego wystawiania jak 1:3. Wiele pięknych psów nigdy nie wygrało, bo było źle wystawianych.
Na pewno przede mną i Sarą sporo do zrobienia. Znowu ćwiczymy chodzenie i stawanie. Jutro wypróbuję sposób z piszczącą zabawką. Może dzięki temu przestanie kulić uszy w trakcie chodzenia.

poradnik pielegnacji psa

Druga książka mówi niemal wszystko o pielęgnacji psów- zarówno tej codziennej, jak i bardziej profesjonalnym przygotowaniu do wystaw. Mimo, że na okładce jest westie, pielęgnacja tej rasy nie jest szczególnie dokładnie opisana. Pielęgnacja terierów przedstawiona jest na przykładzie terierów szkockich. Autor opisuje niezliczoną wręcz ilość grzebieni i szczotek oraz ich zastosowanie do pielęgnacji różnych rodzajów sierści. Omawia kosmetyki, z których jego zdaniem najlepsze są angielskie, później amerykańskie, francuskie, niemieckie, a później inne. Opisuje niezwykle pracochłonne zabiegi pielęgnacyjne niektórych ras: oliwienie sierści i zakładanie papilotów yorkom (po tym rozdziale nigdy nie zdecyduję się na yorka), sposoby szczotkowania i suszenia psów ras długowłosych. Daje praktyczne wskazówki, co robić w makabrycznej sytuacji, gdy naszemu pekińczykowi wypadnie oko (oczy tej rasy są niezwykle płytko osadzone w oczodołach i z powodu spłaszczenia pyska mają skłonność do wypadania). Odpowiedź: nie próbować samodzielnie wkładać oka, ale zawinąć w mokrą chusteczkę i wraz z psem zawieźć szybko do weterynarza. Może uda się oko ponownie zamocować.
Mam nadzieję, że wiedzy o wkładaniu oka nigdy nie będę musiała stosować, ale informacje o kosmetykach i narzędziach do pielęgnacji sierści są niezwykle przydatne.