Magdalena Dabrowska

Utwórz swoją wizytówkę
wtorek, 29 czerwca 2010

W niedzielę byłyśmy na kolejnej wystawie, w Przemyślu. Sara zajęła drugie miejsce i dostała srebrny medal na ozdobnej wstążce, więc w sumie to sukces, ale.... Pogoda nie dopisała, musiałam wstać bardzo wcześnie żeby dojechać na miejsce, więc byłam w takim sobie nastroju. Sara podobnie, bo niechętnie znosiła zabiegi upiększające i chciała tylko spać. Znowu okazała się małą anarchistką, bo zamiast ładnie kroczyć po ringu- co miałyśmy już przećwiczone- znowu uskuteczniała jakieś podskoki.


Sara dostała ładny opis, ale po raz kolejny zastanawiam się, czy wystawiam tego samego psa. Tym razem opis brzmiał następująco: „Krótka, zwarta sylwetka. Ładna, sucza głowa. Doskonała górna i dolna linia. Doskonałe kątowanie kończyn. Suka z dużym temperamentem, niezbyt dobrze umie się pokazać na ringu”. Zaskoczyło mnie to, że mój wiecznie śpiący, leniwy osiołek okazał się suką o dużym temperamencie, ale rzeczywiście tych kilka podskoków mogło sprawiać takie wrażenie. Tylko jaką wartość ma ocena, która nie jest zgodna ze stanem faktycznym?

wystawa przemysl

Deszczowa wystawa, a rozpadało się właśnie wtedy, kiedy wyszłyśmy na ring

Sara zameczek nad nida na wystawie

Pan z Adoxy robił świetne zdjęcia, więc pozwoliłam sobie wkleić także zdjęcie Sary.

Na wystawie spotkałyśmy Kleksa (Alex Axem), którego tata jest dziadkiem Sary. Kleksik okazał się najpiękniejszym westem na wystawie (zwycięstwo rasy) oraz trzecim najpieknięjszym terierem (3 miejsce w grupie). Tymi dokonaniami sprawił wielką radość swojej włascicielce- Dominice.

alex axem

Kleksik w gronie najpiękniejszych terierów.

Zdaniem modnego ostatnio filozofa Slavoja Zizka rzeczywistość składa się z dwóch poziomów. Pierwszy to poziom „twardej” rzeczywistości, prawa fizyczne których nie można ominąć, wszystko to, co człowiek zmuszony jest zaakceptować jako „naturę” rzeczy. Na tą „twardą” rzeczywistość nakłada się jednak coś wyjątkowego dla człowieka- fantazja. To ona napędza nasze działania i namiętności, jest pragnieniem nieustannie pchającym nas do działania. Dzięki fantazji widzimy „to coś” w ukochanej osobie i jesteśmy w stanie pragnąć. Ten podwójny aspekt rzeczywistości świetnie oddaje film Martix. Rzeczywiste byłoby to, co istnieje fizycznie- smutna rzeczywistość pól, na których hoduje się ludzi, czy statek z ocalonymi z Matrixa. Fantazją byłaby cała barwna rzeczywistość wytworzona przez Matrix, nasycona ułudą, pozbawiona realnej wartości, lecz mimo to upragniona i pożądana.


Wracając z wystawy, głodna i zmoknięta poczułam, jak zasłona fantazji okrywająca wystawę zaczyna opadać. Wstałam w środku nocy o godzinie, o której do tej pory wstawałam tylko żeby złapać samolot, przejechałam prawie 400 kilometrów dla kawałka metalu i kilku zdań opisu. Nie wiem już nawet, jaka napędzała mnie fantazja, ale nagle opadła. Zmęczenie było zmęczeniem, pies był natapirowany, a ja jechałam wyboistą drogą krajową 835 do domu. Zniknęło gdzieś pragnienie chwały na ringu, pragnienie by pies wyglądał ślicznie, szedł pięknie, wygrywał. Została tylko rzeczywistość, która stawiała pod znakiem zapytania sensowność takich praktyk.

sobota, 19 czerwca 2010

Pod koniec książki „Dlaczego twój pies zachowuje się w ten sposób?” Stanley Coren prezentuje zestawienie profili osobowości poszczególnych ras. W zestawieniu ocenia 5 cech.
Dominacja/terytorializm, która to cecha pokazuje, jak bardzo przywiązany do terytorium jest pies i jak oddany jego obronie.
Reaktywność emocjonalna określa szybkość zmieniania się nastrojów psa. Wysoka reaktywność świadczy o łatwym uleganiu emocjom i łatwym ich wygasaniu (przekładając na ludzkie- są nieco histeryczne), a niska reaktywność sugeruje stabilność emocjonalną- psy są spokojne i niełatwo zmienić ich nastrój.
Towarzyskość pokazuje, jak pies zachowuje się w stosunku do nieznajomych- czy wita się ze wszystkimi, czy jest raczej nieufny.
Poziom wydatkowania energii- odnosi się do ogólnego poziomu aktywności psa. Psy o wysokim poziomie wydatkowania energii są ruchliwe, błyskawicznie chwytają podsuwane smakołyki.
Inteligencja/ zdolność uczenia się- pokazuje, jak szybko pies radzi sobie z rozwiązywaniem problemów i uczy się. Cecha ta sugeruje, jak szybko będzie przyswajał sobie nowe polecenia, co ma przełożenie na możliwość nauczenia go posłuszeństwa.

Jak w tym zestawieniu wypadły westie? Nie dziwi, że zostały uznane za psy o wysokiej skłonności do dominacji terytorialnej. Dzięki temu te małe pieski świetnie nadają się do pilnowania domu i alarmują o zbliżaniu się nieznanych obiektów. Reaktywność emocjonalna westie została oceniona jako umiarkowanie wysoka, więc łatwo się czymś ekscytują i łatwo przestają się tym interesować. Są też w  umiarkowanie wysokim stopniu towarzyskie, oraz mają bardzo wysoki poziom energii. To nic nowego, jednak przekonanie o ich niskiej inteligencji i niechęci do uczenia się jest dość zaskakujące. Ich inteligencja i zdolność uczenia się została oceniona jako bardzo niska. Podobnie głupiutkie (wg zestawienia) są na przykład teriery szkockie, pekińczyki, samojedy, papillony, saluki, maltańczyki, jamniki, greyhoundy, dogi niemieckie, dalmatyńczyki, bulteriery i bernardyny. Westie należą więc do całkiem licznego grona psów, które trudno czegokolwiek nauczyć. O dziwo, blisko spokrewnione z westie cairn terriery mają raczej wysoką inteligencję, a nawet yorki uczą się odrobinę lepiej od westie.

Następnym razem, gdy Sara będzie długo zastanawiała się przed wykonaniem mojej komendy będę już wiedziała, że jej mała i niezbyt inteligentna główka pracuje na pełnych obrotach, żeby zrozumieć, o co mi chodzi. I wcale nie jest niesłuchem, ale po prostu mało bystrym westikiem.

wtorek, 15 czerwca 2010

Na youtubie pojawił się film z wystawy, zawierający między innymi nasz występ. Świetna okazja to obejrzenia wszystkiego na spokojnie i ulepszenia techniki wystawiania.



Jestem bardzo dumna z Sarki, bo idzie ślicznie, bez skakania czy wyrywania się. Prawdziwa gwiazda ringów kroczy elegancko w świetle kamer i aparatów foto :)

niedziela, 13 czerwca 2010

Cóż za radość, Sara zajęła 2 miejsce i dostała ocenę doskonałą na wystawie w Lublinie. Konkurencja była całkiem spora, bo aż 5 suk w klasie. To nasz pierwszy srebrny medal, co wystawa to miejsce to góry. Jeśli ten trend sie utrzyma, to może na następnej wystawie.... Już wiem, dlaczego wiele osób tak bardzo lubi wystawianie psów. To niesamowita adrenalina, porównywalna może ze sportami ekstremalnymi. A jeśli pies zajmie dobre miejsce, to dodatkowa radość.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sara ze swoim medalem

 

Mogę powiedzieć, że przygotowanie psa do wystawy opanowałam już całkiem dobrze. Sara mogłaby zostać królową tapiru :) Co więcej, obawiam się, że tapir został na tyle solidnie zrobiony, że utrzyma się przez kilka kolejnych dni.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Obrastamy też w sprzęty wystawowe i znajomych. Poza siatką kosmetyków i szczotek mamy transporter i parasol przeciwsłoneczny. A na wystawie spotkałyśmy Anię z Abi i Zetą, które użyczyły nam nie tylko cienia, ale też stolika do przygotowania przed wejściem na ring.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sarka po rozczesaniu tapiru.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sara, Abi i Ania

Westie sędziował Zorac Ćurcić, dość surowy, ale z klasą. Najpierw wszystkie suki zrobiły dwa okrążenia ringu, później oglądał psa na stoliku, sprawdzając zęby, sierść i dużo „macając”, później pojedynczy pies robił rundę wokół ringu i ustawiał się z boku, gdzie później wszystkie były porównywane w staniu. Na koniec wybierał jeszcze poszczególne suki, żeby zrobiły dodatkową rundę. I w końcu przydzielił miejsca, uzasadniając swój wybór. Wtedy dowiedziałam się, że Sara jest ładna i elegancka, dobrze się porusza, ale nie powinnam jej tak bardzo ciągnąć do góry podczas wystawiania, bo ma wtedy nienaturalnie zadartą głowę. Cenna uwaga, którą na pewno zapamiętam. Sarcia dostała opis, który brzmi dla mnie jak poezja: „Elegancka suka, ładna głowa, bardzo dobrej jakości szata, zgryz prawidłowy. Elegancka w ruchu. Dobra prezentacja.”

wystawa Lublin

To znalezione na dogomanii zdjęcie Sary i Arii (1 miejsce), wraz z sędzią

Sara zameczek nad nida na wystawie

Suki klasa pośrednia

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sara i klimat urwisk Szkocji :)

Sara zameczek nad nida na wystawie

Sara stoi ślicznie, sama z siebie. Normalnie szok :)

Przyznam, że cieszy mnie uznanie dla prezentacji. Ćwiczyłyśmy chodzenie, a ja wzięłam sobie do serca radę doświadczonej wystawczyni. Zachwycała się kiedyś, że na ringu owczarków podhalańskich dziewczyna wystawiała psa w stroju stylizowanym na ludowy. Poradziła mi, żebym zastanowiła się nad podobną stylizacją na wystawę. Zastanawiałam się nad kiltem, ale skończyło się na spódnicy w kratę, nawiązującą klimatem do wyżyn Szkocji. Sara też spisała się dzielnie, bo ślicznie szła i stała i sprawiała wrażenie zupełnie spokojnej (w przeciwieństwie do mnie). Sędzia zwracał uwagę na sposób wystawiania, bo jedna suka została wyproszona z ringu a powodem- wg spekulacji poza ringiem- było to, że nie chciała chodzić, cofała się i zapierała, jakby chciała uciec.

Sara zameczek nad nida na wystawie

Rundka wokół ringu

A jeśli chodzi o plotki spoza ringu, to ożywione dyskusje wywołał westie, który prawdopodobnie został obcięty maszynką. Być może suka trafiła do takiej samej pseudo- groomerki jak ja za pierwszym razem i niestety efekt był dość smutny. Suka wydaje się dość ładna, tylko powinna być lepiej przygotowana do wystawy. A wokół ringu westów krążyła dziewczyna z ulotkami salonu opisywanej przeze mnie koszmarnej groomerki, które reklamowały profesjonalne usługi takie jak trymowanie i przygotowanie do wystaw. Zgroza i oszustwo w biały dzień.

westie

Czy ten westie był strzyżony maszynką????

Za doskonałe zachowanie na rignu Sarcia dostała nagrody, których fundatorką byłam ja. Najbardziej cieszyła się z bardzo piszczącej zabawki oraz przysmaków Brit kaczka. Zupełnie nie zrobiła na niej wrażenia nowa, ekskluzywna ringówka Made in England, nożyk do trymowania i szczotka. Wieczorem sprawdzimy, czy posmakuje jej nowa karma, w której próbkę się zaopatrzyłyśmy. Zabawka bardzo się jej spodobała, bo nawet w czasie snu jej pilnuje.

Sara zameczek nad nida na wystawie

wtorek, 08 czerwca 2010

Ten blog jest o suce westie, jednak słowo „suka” w naszej kulturze ma więcej znaczeń.
Młoda artystka Kama Bubicz prezentowała niedawno w Galerii Białej w Lublinie projekt zatytułowany właśnie „Suka”. Jego celem była wizualizacja niejednoznacznego terminu, będącego zarówno zoologicznym jak i szowinistycznym określeniem. Artystka pokazuje trzy podstawowe znaczenia terminu: suka jako samica psa; slangowa nazwa policyjnego samochodu oraz wulgarne określenie kobiet.

Bubicz suka

Suka ze szczeniakami

Bubicz suka

Suka- samochów

Bubicz suka

Suka- interpretacja seksistowska

Bubicz suka

Zdjęcia pochodzą z Galerii Białej w Lublinie

 

To nie jedyny pomysł na ukazanie kulturowych znaczeń „suki”. Feministyczny zespół hip-hopowy Duldung wydał niedawno płytę zatytułowaną Sukisukom. Tytuł nawiązuje do szowinistycznej interpretacji terminu (suka jako „zła” kobieta), lecz stara się nadać mu pozytywny wydźwięk. Suka staje się synonimem kobiecej podmiotowości i walki z seksizmem. Jednej z piosenek zespołu można posłuchać na youtube.
http://www.youtube.com/watch?v=BsaM39a5rpk

 

 

12:05, whitewestie
Link Dodaj komentarz »