Magdalena Dabrowska

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu

Piosenka klonów

Czy wspominałam już, że chyba nic mnie nie zaszokuje? Znowu pomyłka. Nieocenieni Amerykanie zawsze potrafią zaskoczyć. Tym razem trafiłam na dokument (na razie dwa odcinki) wyemitowany w styczniu tego roku przez amerykańską kablówkę TLC. Dokument nosi tytuł „Sklonowałem swojego psa” (I cloned my pet) i przedstawia historie ludzi, którzy zdecydowali się na sklonowanie swoich zwierzątek. Pojawia się w nim także właścicielka psa Trouble (i jego klona- Double Trouble), o której już pisałam, a także kilka innych osób, które zdecydowały się na podobne rozwiązanie.

 

Film wstrząsnął mną i potrzebuję nieco czasu na refleksję. Poniekąd rozumiem intencje bohaterów programu i ich wielką miłość do swoich psów. Sama zdecydowałam się na szczeniaki Sary, żeby „w razie czego” mieć kopię zapasową. Teraz kopia zapasowa biega w ogródku u rodziców, a pozostałe trafiły do dobrych domów. Gdyby Sarze coś się stało, to może powrócić do mnie jako swoja wnuczka.

 

W międzyczasie zamieszczam piosenkę, którą napisał George, aby zebrać fundusze na opłacenie rachunku za sklonowanie swojego ukochanego psa Boba. Opiewa on na 100 tysięcy dolarów. Bob zginął tragiczną śmiercią w wieku zaledwie dwóch i pół lat, zagryziony w czasie spaceru przez rottweilera. Jak mówi George w filmie, piosenka ta ma pomóc zrozumieć ludziom, że klonowanie nie jest niczym złym i chodzi w nim przede wszystkim o miłość. Na zdjęciu do piosenki możemy obejrzeć aż trzy klony Boba. Wszystkie szczeniaki przebywają obecnie pod kochającą opieką George'a.



środa, 25 lipca 2012, whitewestie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: